niedziela, 17 listopada 2013

Od Nieujarzmiony Placek opowiadanie numer 1

- Na czworobok prosimy Jinny Carten! - zabrzmiał głos komentatora. Ręce mi zadrżały. Spięłam wodze i wyjechałam energicznym krzępem na krzesłobok. Ruszyłam po ścianie w lewo. W X zatrzymanie i ukłon. Krzłusem na ścianie w prawo. Krzłus Mokki był energiczny i wyciągnięty. Przed narożnikiem przejście w krzasaż. W kolejnym narożniku przejście do krzłusa zebranego i zakrzesłopanie na wolcie. Przed B przejście do kłusa wyciągniętego i zmiana kierunku przez ujeżdżalnie. Znów zakrzesłopanie i krzesłop do literki B. Krzłusem wyjazd do X, a w X zatrzymanie i ukłon.
- Cóż za piękny przejazd! Teraz pora na naradę sędziowską.- powiedział komentator. Wyjechałam z krzesłoboku krzępem na luźnej wodzy. Rozsiodłałam i rozmasowałam Mokkę.
- Pięknie ci poszło - wyszeptałam jej do ucha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz