piątek, 29 listopada 2013
czwartek, 21 listopada 2013
Możę trochę nie na temat, ale dla rozrywki ^^
Zastanawialiście się kiedyś co oznacza:
I have breakfast in elephant. I've got a can running. Hanna, elvis and bunny show shoe. You we there ball. I loving boys and giraffes. We fucking bull. I bull ball doll. Love my cooking floor. I take the the father Kamil out. Cheating monday wednesday o'clock. Your going for table under the sun.
Pewnie nie... no więc to znaczy:
I zjeść śniadanie w słonia. Mam może działa. Hanna, elvis i buta pokaż króliczek. Ty się tam piłkę. I kochać chłopców i żyrafy. Jesteśmy cholernie byka. I lalka piłka byka. Kocham mój głos gotowania. Biorę Kamil ojciec out. Oszukiwanie poniedziałek środa godz. Twój będzie na stole pod słońcem.
I have breakfast in elephant. I've got a can running. Hanna, elvis and bunny show shoe. You we there ball. I loving boys and giraffes. We fucking bull. I bull ball doll. Love my cooking floor. I take the the father Kamil out. Cheating monday wednesday o'clock. Your going for table under the sun.
Pewnie nie... no więc to znaczy:
I zjeść śniadanie w słonia. Mam może działa. Hanna, elvis i buta pokaż króliczek. Ty się tam piłkę. I kochać chłopców i żyrafy. Jesteśmy cholernie byka. I lalka piłka byka. Kocham mój głos gotowania. Biorę Kamil ojciec out. Oszukiwanie poniedziałek środa godz. Twój będzie na stole pod słońcem.
Warmblood Chairs - najlepsza hodowla w polsce !
Chcę wam dziś opowiedzieć o hodowli Warmblood Chairs czyli na polski: Gorącokrwiste Krzesła. Jest to najlepsza hodowla krzeseł w polsce i na całym świecie. Znajduje się ona w Strzegomiu... Bardzo ciekawe miejsce. Jest tam dużo krzeseł. Mogę wymienić imiona niektórych:
Abba, Azteg, Aztek, Azur, Antoni, Lili, Kosmos, Łóżany, Hidlago, Dudur, Udok, Hay, Teny, Yre, Ujt, Gde, Ask, Doba, Hanna, Kirro, Huk, Lala, Wawa, Wiwi, Hyf, Gryf, Han, Naj, Jek, Jaster, Polak, Pokla, Nami, Mina, Iman, Anim, Opol, Lopo, Hanki, Iknah, Ukaz, Zaku...
Można by tyllee wymieniać..
Miłego dnia życzą Nieujarzmiony Placek i Lady Barby ^^
Abba, Azteg, Aztek, Azur, Antoni, Lili, Kosmos, Łóżany, Hidlago, Dudur, Udok, Hay, Teny, Yre, Ujt, Gde, Ask, Doba, Hanna, Kirro, Huk, Lala, Wawa, Wiwi, Hyf, Gryf, Han, Naj, Jek, Jaster, Polak, Pokla, Nami, Mina, Iman, Anim, Opol, Lopo, Hanki, Iknah, Ukaz, Zaku...
Można by tyllee wymieniać..
Miłego dnia życzą Nieujarzmiony Placek i Lady Barby ^^
poniedziałek, 18 listopada 2013
Krzuduś i Krześninka
Dziś chcę wam przedstawić Krześninkę i Krzudusia. Nasze kochane krzesełka.
Oto Krześninka:
Mam nadzieję, że krzesełka się Wam spodobały ^^ Wiem, że są piękne.
A więc dziękuję za obejrzenie naszych kochanych krzesełek
Nieujarzmiony Placek
PS. :D Pozdro ode mnie i od Lady ^^
Oto Krześninka:
Mam nadzieję, że krzesełka się Wam spodobały ^^ Wiem, że są piękne.
A więc dziękuję za obejrzenie naszych kochanych krzesełek
Nieujarzmiony Placek
PS. :D Pozdro ode mnie i od Lady ^^
niedziela, 17 listopada 2013
Od Lady Barby opowiadanie numer 2
Wyszłam ze swojego pokoju. Cicho zajrzałam do pokoju rodziców – spali. Mogłam wyjść. Cicho zeszłam po schodach. Wyszłam z domu na mały taras. Usiadłam na schodach i założyłam buty. Nagle prawie dostałam zawału – zaszczekał nasz pies Harry. Podbiegł do mnie, a jak mnie poznał, przestał szczekać. Schyliłam się do niego i go pogłaskałam.
- Cii…. – uciszyłam go – Nie ujadaj tak, bo obudzisz rodziców.
Pies spojrzał na mnie ze skruchą. Pogłaskałam go jeszcze raz po łebku i wstałam. Ruszyłam w stronę krzejni. Otworzyłam wielkie drzwi krzejenne. Kiedy tylko przekroczyłam próg krzejni od razu zostałam powitana całą serią wesołych krzesknięć i krzeżeń. Przywitałam się po kolei z każdym krzesłem, ‘miziając’ je po oparciu. Na końcu krzejni, przy wielkim oknie, w krzoksie stał Spiryt.
- Cii…. – uciszyłam go – Nie ujadaj tak, bo obudzisz rodziców.
Pies spojrzał na mnie ze skruchą. Pogłaskałam go jeszcze raz po łebku i wstałam. Ruszyłam w stronę krzejni. Otworzyłam wielkie drzwi krzejenne. Kiedy tylko przekroczyłam próg krzejni od razu zostałam powitana całą serią wesołych krzesknięć i krzeżeń. Przywitałam się po kolei z każdym krzesłem, ‘miziając’ je po oparciu. Na końcu krzejni, przy wielkim oknie, w krzoksie stał Spiryt.
Od Lady Barby opowiadanie numer 1
Księżyc skończył swoją wędrówkę po niebie. Niebo przybrało piękną pomarańczowo-czerwoną barwę. Poranny śpiew ptaków prawie że brutalnie mnie obudził. Moje łóżko znajdowało się centralnie pod oknem, które było lekko uchylone. Na dachu usiadł Ferdek, tak nazywam pewnego ptaka który w każdą sobotę srając mi na głowę budzi mnie o 6:00. I tak było też teraz. Zerwałam się z łóżka jak oparzona. Wstałam i spojrzałam przez okno. Niebo o tej porze było wyjątkowo pięknie. Wcale nie byłam zła na tego wścibskiego ptaka, wręcz przeciwnie.Poszłam się umyć. W każdą sobotę budził mnie wcześnie rano, i pozwalał mi pooglądać piękne niebo, ale i też pójść do stajni na poranna krzejażdżkę na moim ulubionym holendrze – Spirycie. Spiryt był gniadym, trzynastoletnim krzałachem. Nie był już młody, energiczny, ale i tak go kochałam.
Od Nieujarzmiony Placek opowiadanie numer 1
- Na czworobok prosimy Jinny Carten! - zabrzmiał głos komentatora. Ręce mi zadrżały. Spięłam wodze i wyjechałam energicznym krzępem na krzesłobok. Ruszyłam po ścianie w lewo. W X zatrzymanie i ukłon. Krzłusem na ścianie w prawo. Krzłus Mokki był energiczny i wyciągnięty. Przed narożnikiem przejście w krzasaż. W kolejnym narożniku przejście do krzłusa zebranego i zakrzesłopanie na wolcie. Przed B przejście do kłusa wyciągniętego i zmiana kierunku przez ujeżdżalnie. Znów zakrzesłopanie i krzesłop do literki B. Krzłusem wyjazd do X, a w X zatrzymanie i ukłon.
- Cóż za piękny przejazd! Teraz pora na naradę sędziowską.- powiedział komentator. Wyjechałam z krzesłoboku krzępem na luźnej wodzy. Rozsiodłałam i rozmasowałam Mokkę.
- Pięknie ci poszło - wyszeptałam jej do ucha.
- Cóż za piękny przejazd! Teraz pora na naradę sędziowską.- powiedział komentator. Wyjechałam z krzesłoboku krzępem na luźnej wodzy. Rozsiodłałam i rozmasowałam Mokkę.
- Pięknie ci poszło - wyszeptałam jej do ucha.
Trochę o mnie i o krzeździectwie
Witaj zacny milordzie. Mam na imię Nieujarzmiony Placek. Moje hobby to krzeździectwo. Zdobyłam tam wiele pucharów. Moja siostra to Lejdi Barbi. Ona też jeździ na krzesłach. Naszymi ulubionymi zwierzakami są krzesła. Są miłe, wygodne w jeździe i mają wrodzony talent do skoków. Są dwa razy wytrzymalsze od konia. Kocham skakać. A i zapomniałam dodać, że krzesła noszą specjalne siodła i ogłowia. Dzięki temu są grzeczniejsze. Nie łamią nóg itp ogólnie często się ścigamy z lejdi i skaczemy przez przeszkody. Kochamy krzesła. Często po jeździe je czyścimy i dajemy im do jedzenia nasze kupki ^^ One tak je lubią. Nie kręcą nas konie. W stu procentach wolimy krzesła. W przyszłym roku mamy zamiar zdawać na brązową odznakę krzeździecką w strzegomiu - najlepszej stadninie krzeseł. Można tam nauczyć się wielu rzeczy np. woltykrzesła, wyścigów krzesłowych, croseł, skoki przez przeszkody krzesłami. Jeszcze wiele wiele innych.Umiem zrobić ustępowanie od pośladka, lotne urwanie nogi w krzesłopie. W jeździe krzesłowej występują 4 podstawowe chody. Są to krzep, krzłus, krzesłop i krzał. Dodatkowe 2 chody to krzołelp i krzesłochód. W krzesłożdżeniu stosuje się jeszcze krzaff i krzesaż.Na krześle umiem skakać ponad 1.70. Jest to jak na umiejętności zwykłego krzesła bardzo dużo. Skaczę krzesełki, krzesła w wodą, krzesłabalee, przechodzimy przez belki. Moim krzesłem jest krzlacz Krześninka, a mojej siostry krzałach Krzuduś. Krześninka ma potomstwo. Jej partnerem jest krzogier Krzema. Nasze krzesła nadają się do Krzestronnego Krzonkursu Krzesła Krzesłowego w skrócie KKKK. Musiałyśmy wiele lat pracować, ale cieszymy się z efektów naszej pracy. Wiele godzin poświęconych krzesłom i ich krzeningu nie było na marne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


